Ciąża

Czy domowe sposoby mogą przyspieszyć poród?

kobieta w ciąży

Kobiety w ciąży z niecierpliwością czekają na dzień rozwiązania. Zdarza się jednak, że przewidywany dzień porodu nadchodzi, a nic się nie dzieje. Wiele przyszłych mam sięga wtedy po domowe sposoby na wywołanie porodu. Metody, które były stosowane jeszcze przez nasze babcie. Tylko czy domowe sposoby na wywołanie porodu przynoszą oczekiwane skutki? I czy są bezpieczne dla mamy i dziecka?

Domowe sposoby na wywołanie porodu – czy faktycznie działają?

Wśród domowych sposobów mających wywołać akcję porodową są takie, które mają uzasadnienie i takie, którym bliżej do zabobonów niż realnych metod. Wiele z nich opiera się na wysiłku fizycznym. Kobietom pragnącym w końcu przytulić swoje maleństwo poleca się chodzenie po schodach, mycie okien czy wieszanie firanek. Wysiłek fizyczny faktycznie może wywołać lekkie skurcze. Nie ma jednak dowodów na skuteczność tej metody. Warto też pamiętać, że wieszanie firanek może być niebezpieczne w tak zaawansowanej ciąży.

Na forach internetowych można znaleźć wiele rad odnośnie oleju rycynowego. Wiele kobiet stosuje tę metodę, lecz nie daje ona żadnej gwarancji, a jej działanie jest bardzo wątpliwe. Jednym ze sposobów, który faktycznie działa i ma medyczne uzasadnienie, jest masaż piersi. Podczas stymulacji sutków w organizmie wytwarza się oksytocyna, która odpowiada za czynność skurczową macicy. Kolejnym sposobem, który jest potwierdzany nawet przez lekarzy, jest seks. Podczas seksu wzrasta poziom prostaglandyny, hormonu kurczącego mięśnie macicy.

Kobietom przed porodem poleca się ostre jedzenie. Podobno przyspiesza to poród. Ta metoda znana jest na całym świecie, jednak nie ma dowodów na jej działanie. Za to ostre jedzenie z pewnością może wywołać zgagę i niestrawność, co w ostatnich dniach ciąży raczej nie jest pożądane. Wiele osób poleca przyszłym mamom picie soku z ananasa. Tylko czy ananas faktycznie wpływa na akcję porodową? Niestety nie. Owoc ten zawiera co prawda enzymy, które mogą zmiękczać szyjkę macicy, jednak to śladowa ilość. Ciężarna musiałaby zjeść co najmniej kilka ananasów, by to działanie miało sens. A to prędzej wywoła biegunkę niż poród.

Z domowymi sposobami trzeba uważać

Niektóre domowe sposoby na przyspieszenie porodu, mogą być niebezpieczne. Niecierpliwość przyszłych mam jest zrozumiała, jednak warto pamiętać o zdrowym rozsądku. Upadek ze stołka, podczas zalecanego wieszania firanek, może przynieść wiele szkód dla mamy i dziecka. Ostatnie dni ciąży są ciężkie, a przyszła mama nie może się doczekać spotkania z maleństwem, lecz pamiętajmy, że to już ostatnia prosta. Poczekanie kilku dni jest lepszym rozwiązaniem, niż zrobienie czegoś, co może niekorzystnie wpłynąć na nasze zdrowie i zdrowie dziecka.